czwartek, 7 kwietnia 2016

Seven

Zacznijmy od czegoś zdrowego. 

Kilka miesięcy temu, chcąc wyrwać się z lenistwa i poprawić sprawność zapuściłem się na poszukiwania wsparcia w sieci. Niespecjalnie przepadam za modą na Ewę Chodakowską. Chociaż jest z tym tak jak mawiają rodzice swoim niejadkom - skoro nie próbowałeś to skąd możesz wiedzieć, że nie lubisz? Nie spróbowałem, za to poszukałem w App Store czegoś odpowiedniego. 

Trafiłem na aplikacje "Seven". Obietnica wspaniała- zdrowie dzięki siedmiu minutom ćwiczeń!



Co otrzymujemy w zamian za pobranie? 

Darmowe 7-mio minutowe ćwiczenie pod nazwa Full body. 

Jeden guzik i możemy zaczynać.


Zamiast Ewy jako prowadzącego możemy wybrać jedna z kilku postaci-głosów. Aplikacja odmierza nam czas ćwiczeń i przed, a za wykonanie pełnego cyklu otrzymujemy serduszka. Cała seria ćwiczeń powinna trwać 7 miesięcy. W miarę postępów zdobywamy kolejne osiągnięcia, co dodatkowo motywuje do ćwiczeń.


Z humorem i angażujące. 

A teraz pomówmy o pieniądzach. Po przerwie okazało się, że zamiast 8 rodzajów ćwiczeń do wyboru oprócz darmowego Full body, mamy ich już kilkadziesiąt. Chciałem wykupić topienie tłuszczu na brzuchu, ale cena wzrosła z 2€ do 3€. Inna opcja to abonament miesięczny za 5€ i można do woli szaleć na wszystkie partie ciała. Jak już uzależnisz się od ćwiczeń to na pewno nie będziesz wahać się przed wydaniem 20 zł miesięcznie na taki karnet. 

Co ciekawe jak coś stanie Ci na przeszkodzie w kontynuacji planu treningowego i Teoje serduszko "pęknie", a możesz to zrobić tylko trzy razy w ciagu 7miesiecy, możesz wykupić ubezpieczenie. 


Polecam.

Czas start

Zapraszam do podróży przez świat milionów aplikacji mobilnych w subiektywnym prześwietleniu. 

Przegląd będzie opierał się o iOS i Android, zazwyczaj w obydwu wersjach na raz.

Nacisk główny będzie położony na aspekty użytkowe, ale model biznesowy jest rownież istotny w ramach moich zainteresowań.